
Dziecko może mieć prawidłowo zbudowany narząd słuchu, a mimo to źle radzić sobie z dźwiękami. Nie chodzi o to, że „nie słyszy”. Problem może dotyczyć tego, jak mózg przetwarza i interpretuje informacje słuchowe. W głośnym przedszkolu – wśród rozmów, śmiechu, przesuwanych krzeseł, muzyki i poleceń – taki maluch może szybko się męczyć i mieć trudność ze skupieniem uwagi na tym, co najważniejsze. Niektóre dzieci zatykają uszy i wycofują się z zabawy. Inne „wyłączają się” i wygląda to tak, jakby nie reagowały na to, co się do nich mówi. Jeszcze inne słyszą polecenie, ale gubią je w hałasie i potrzebują, żeby powtórzyć je kilka razy. Takie zachowania nie muszą oznaczać problemu ze słuchem. Mogą być sygnałem trudności w przetwarzaniu informacji słuchowych.
Właśnie dlatego w procesie terapii coraz częściej uwzględniane są treningi słuchowe. Jedną z metod uzupełniających, stosowanych obok logopedii, integracji sensorycznej i codziennej pracy z dzieckiem, jest Indywidualna Stymulacja Słuchu Johansena, w skrócie JIAS.
Na czym opiera się ta metoda?
Trening Johansena polega na słuchaniu spersonalizowanej muzyki instrumentalnej. Częstotliwości dźwięków są komputerowo filtrowane tak, żeby stymulować te odcinki dróg słuchowych, które u danego dziecka działają najsłabiej. Celem jest torowanie połączeń nerwowych w mózgu. Dzięki temu dziecku ma być później łatwiej analizować i różnicować dźwięki z otoczenia – w tym dźwięki mowy.
Stymulacja odbywa się przez zwykłe, zamknięte słuchawki wokółuszne. Czas słuchania dostosowuje się do możliwości małego dziecka i wynosi zwykle około 10–15 minut dziennie. Program wymaga regularności. Zazwyczaj rozłożony jest na kilka do kilkunastu miesięcy, z kolejnymi nagraniami i kontrolnymi diagnozami badającymi postępy po drodze.
To nie jest terapia „od wielkiego dzwonu”. Jej istotnym elementem jest regularność – dziecko korzysta z przygotowanych dla niego nagrań w domu, w spokojnych warunkach, najlepiej bez dodatkowych rozpraszaczy. Sam trening odbywa się zazwyczaj w domu, natomiast jego przebieg i postępy są monitorowane przez specjalistę podczas konsultacji i okresowych kontroli.
Kiedy warto rozważyć program Johansena?
Jest to metoda najczęściej polecana dzieciom, u których zauważono:
- nadwrażliwość słuchową – dziecko zatyka uszy, płacze albo wyraźnie się niepokoi przy zwykłych dźwiękach otoczenia: odkurzaczu, śmiechu dzieci, muzyce w sali, hałasie szatni;
- zaburzenia uwagi słuchowej – „wyłącza się”, nie reaguje na własne imię, ignoruje komunikaty, choć w ciszy bywa, że słyszy znacznie lepiej;
- trudności z różnicowaniem dźwięków – myli podobnie brzmiące słowa i głoski, przez co trudniej mu rozumieć mowę i samemu ją budować;
- kłopoty z podążaniem za instrukcjami – trzeba wielokrotnie powtarzać polecenia, dziecko gubi się w instrukcjach wieloetapowych, zwłaszcza gdy w tle jest hałas;
- opóźniony rozwój mowy – trudności z prawidłową artykulacją wynikają nie tylko z pracy buzi, ale też z tego, że dźwięki mowy nie są przez dziecko dobrze analizowane.
Jeśli kilka z tych sygnałów powtarza się w domu i w przedszkolu, warto porozmawiać ze specjalistą. Samo „czasem nie słucha” to jeszcze za mało. Ważny jest wzorzec: jak dziecko reaguje na dźwięki, jak radzi sobie w grupie i czy hałas realnie utrudnia mu funkcjonowanie.
Jak wygląda procedura terapeutyczna?
- Wywiad i diagnoza.
Certyfikowany trener metody przeprowadza wywiad oraz badania słuchowe – m.in. audiometrię tonalną i badanie lateralizacji. U młodszych dzieci, które nie są w stanie współpracować przy testach ze słuchawkami, program jest dobierany na podstawie szczegółowego wywiadu i obserwacji: jak dziecko reaguje na bodźce dźwiękowe w codziennych sytuacjach. - Opracowanie nagrań.
Na bazie wyników przygotowywane jest zindywidualizowany program dźwiękowy. To nie jest jedna uniwersalna płyta „dla wszystkich”. Muzyka jest dostosowana do konkretnej osoby. - Codzienna stymulacja.
Dziecko słucha muzyki w cichym i spokojnym otoczeniu, bez tabletu, zabawek i rozmów w tle. Krótko, ale regularnie. Dla malucha w wieku przedszkolnym to często 10–15 minut. - Wizyty kontrolne.
Co 4 do 8 tygodni terapeuta sprawdza postępy. Jeśli parametry przetwarzania słuchowego się zmieniły, przygotowywane jest nowe nagranie o zmodyfikowanych częstotliwościach. Terapia więc „idzie za dzieckiem”, a nie stoi w miejscu przez pół roku na tym samym materiale.
Profilaktyka akustyczna.
Równolegle z treningiem warto zadbać o otoczenie, w którym dziecko na co dzień funkcjonuje. Ograniczać szum tła w sali. Wydawać polecenia z bliska, zwracając się bezpośrednio do dziecka i, gdy jest to pomocne, nawiązując kontakt wzrokowy. Nie oczekiwać, że dziecko „jakoś wyłowi” komunikat z głośnego tła. Dostosowanie warunków, w których dziecko słucha i komunikuje się z innymi, może ułatwiać mu koncentrację na mowie i lepsze rozumienie poleceń. Trening słuchowy może być jednym z elementów takich kompleksowych działań.
Monitoring funkcjonowania.
Nauczyciele i wychowawcy prowadzą bieżącą obserwację. Zwracają uwagę, czy dziecko mniej męczy się po zajęciach grupowych, czy szybciej reaguje na swoje imię, czy lepiej toleruje hałas rówieśników, czy rzadziej zatyka uszy, czy łatwiej wykonuje polecenia. Te obserwacje są kluczowe dla terapeuty, który koordynuje cały proces.
Czego ta metoda nie zrobi – i po co w ogóle jej używać
Trening Johansena warto traktować jako oddziaływanie uzupełniające. Nie zastępuje diagnozy ani terapii zaburzeń takich jak spektrum autyzmu czy ADHD i nie jest metodą leczenia tych zaburzeń. Jego celem jest praca nad funkcjonowaniem słuchowym dziecka, w szczególności nad sposobem, w jaki radzi sobie ono z informacjami dźwiękowymi.
Ta forma terapii nie zastępuje profesjonalnej pracy logopedycznej, treningu umiejętności społecznych ani – jeśli jest potrzebna – opieki psychologicznej czy innych form wsparcia. Może natomiast stanowić jeden z elementów indywidualnie dobranego planu terapeutycznego.
Jeśli rozważacie ten trening, warto spojrzeć na niego jako na element szerszej współpracy domu, przedszkola/szkoły i specjalisty. Regularne korzystanie z przygotowanych dla dziecka nagrań, spokojne warunki podczas słuchania oraz obserwowanie jego codziennego funkcjonowania mogą pomóc ocenić, jak dziecko radzi sobie w różnych sytuacjach. Zmiany, jeśli się pojawiają, mogą być początkowo bardzo subtelne – na przykład łatwiejsze skupienie się na komunikacie w spokojniejszym otoczeniu, sprawniejsze reagowanie na polecenia czy mniejsze zmęczenie podczas aktywności wymagających słuchania. To właśnie takie codzienne obserwacje warto omawiać ze specjalistą.
Gdzie można skorzystać z treningu Johansena?
W Białymstoku trening słuchowy Johansena realizuje Niepubliczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna Allegro oraz Niepubliczne Przedszkole „Tęczowy Promyk” z Oddziałami Integracyjnymi i Specjalnymi w Białymstoku.

